Wydawać by się mogło, że zamocowanie karniszy to nie lada wyzwanie. Nic bardziej mylnego. Konieczne jest jednak korzystanie z istotnych wytycznych, które pozwolą na szybki i dokładny montaż i przyjemność, a co za tym idzie – radość z zawieszenia firanek czy zasłon, które – wbrew pozorom – nie straciły na popularności. Żaluzje i rolety wciąż mają mocną konkurencję.

Podstawą jest wybór odpowiedniego karnisza. Najbardziej funkcjonalny i bezpieczny w montażu jest bez wątpienia model, który jest montowany do sufitu. Z kolei, jeśli bierzemy pod uwagę głównie względy estetyczne, wtedy na pierwszy plan wysuwa się efektowny karnisz ścienny.

Poza estetyką i funkcjonalnością, ważny jest także nasz komfort użytkowania, dlatego zadbajmy o to, żeby żabki poruszały się sprawnie, najlepiej niehałaśliwie. Do tego celu prawdopodobnie będziemy potrzebowali podwójnego karnisza. Dla zasłony oraz firany.

Czas na mierzenie

W tej kwestie karnisze sufitowe nie sprawiają żadnych problemów. Schody zaczynają się przy karniszach ściennych, które muszą być minimum 40 centymetrów dłuższe od wnęki okiennej. Idealnym rozwiązaniem jest, kiedy karnisz jest wysunięty po 25 centymetrów z obu stron. Szczególnie istotne jest – zwłaszcza wiosną i latem – żeby karnisz nie blokował szyby. Dzięki temu będziemy mogli spokojnie wietrzyć pomieszczenia.

Czas na narzędzia

Jeśli już wybraliśmy model karnisza, dokonaliśmy stosownych pomiarów, to teraz czas na kompletowanie sprzętu, który przyda nam się podczas montażu. Jeśli nie będziemy oszczędzali na narzędziach, wtedy nie powinno być żadnych kłopotów. Warto zaopatrzyć się zatem w kątownik (ewentualnie poziomica, wiertarka z właściwymi wiertłami, kołki rozporowe oraz wkręty. Żeby ułatwić sobie pracę, można sięgnąć również po ołówek, który posłuży do wyznaczenia docelowego miejsca na wsporniki. W przypadku dłuższych karniszy potrzebny będzie również jeszcze jeden – środkowy – wspornik. Pozwoli to na ustabilizowania rurki, nawet przy większych obciążeniach.